Namalowane wspomnienia z wakacji – Bułgaria Złote piaski

Cześć!

Obiecałam Wam relację z mojego urlopu i dziś w końcu postanowiłam dotrzymać danej Wam obietnicy. Kilka osób już się o ten post upominało, jednak ostatnio miałam tyle malowania, że pisanie postów i przygotowywanie zdjęć zeszło zupełnie na dalszy plan. Obecnie dalej mam sporo malowania i codziennie spędzam długie godziny w pracowni, ale słowo się rzekło i post być musi! 🙂

Tegoroczny urlop spędziłam w Bułgarii, a dokładnie w Złotych Piaskach. Tym razem postawiliśmy z mężem na mniej aktywny wypoczynek (tak przynajmniej było przez pierwszą połowę wakacji) i dużo czasu spędzaliśmy na plaży, opalając się i kąpiąc w ciepłym morzu.

Bułgaria Złote Piaski

Często też wybieraliśmy się na spacery, których celem było zwiedzanie i odkrywanie nowych zakątków miejscowości. Ponieważ nigdy wcześniej nie byliśmy ani w Bułgarii, ani w Złotych Piaskach, chętnie wszystko oglądaliśmy.

Stąd przyszliśmy…

…a tam idziemy.

Są dwie kulki – jest radość! 😀

Taki mały Paryż w samym sercu Złotych Piasków.

Jak już znudziło nam się leżenie plackiem na plaży, wybraliśmy się do pobliskiej Varny. Nawet nie wiecie jak długo czatowaliśmy, żeby zrobić to zdjęcie 😀

Jeśli będziecie w Złotych Piaskach to Varna jest miastem, które moim zdaniem musicie odwiedzić! Jest to bardzo ładne miasto z mnóstwem rzeczy do zobaczenia. No i nie ma tam aż takiej szopki dla turystów jaką można na co dzień zaobserwować w Złotych Piaskach.

Na zakończenie urlopu wybraliśmy się na jeep safari, czyli inaczej mówiąc taka wycieczka jeepami po bezdrożach Bułgarii. Na takim wypadzie można poznać okolicę z zupełnie innej strony. Zobaczyć jak żyją ludzie w okolicznych wioskach i spróbować lokalnych przysmaków.

Dzień wcześniej sporo w nocy padało i trafił nam się bardzo błotnisty teren i była groźba maseczki błotnej, albo jacuzzi w aucie. Jednak nasz Pan Kierowca tak sprytnie jechał, że mieliśmy mega dużo frajdy, a do hotelu wróciliśmy w miarę czyści.

Atmosfera jaka panowała podczas trwania całej wycieczki jest wręcz nie do opisania. Było bardzo pozytywnie i z dużą dawką humoru, do tego przepyszne swojskie jedzenie i picie.

Jest to na pewno coś co warto przeżyć.

O dziwo w tym roku nie przywieźliśmy ogromu zdjęć jak to zawsze bywa. Pewnie też dla tego, że dużo czasu spędzaliśmy na plaży, a w te dni w ogóle nie zabieraliśmy ze sobą aparatu. Jednak coś tam miałam i myślę, że najlepsze ze zdjęć pokazałam.

Dajcie znać gdzie Wy w tym roku byliście albo dopiero jedziecie na wakacje?  Byliście kiedyś w Bułgarii i w Złotych Piaskach? Jakie są Wasze wrażenia z tego miejsca?

Dajcie znać czy chcielibyście przeczytać post na temat tego, czy warto jechać na wakacje do Złotych Piasków i dlaczego? Jeśli tak, to chętnie go dla Was przygotuję.

A tymczasem wracam do malowania.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Kinga